niedziela, 3 maja 2009

T -9h

9 godzin do wylotu. Nie zanosi się na jakiekolwiek komplikacje - tym bardziej, że już nawet najbardziej żądne sensacji media spuściły z tonu. W każdym razie - jak dobrze pójdzie, to za jakieś 30 godzin pojawi się pierwszy wpis z Mexico City. I pierwsze zdjęcia, okraszone niestosownym komentarzem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz