EDIT: "powrot do stolicy" zostal przez niektorych mylnie zinterpretiowany. Chodzi o Mexico City, a nie Warschau.
Wrazen cala masa, zdjec jeszcze wiecej.
Troche dziwnie wyszlo z tym blogiem - w zasadzie polowe wyjazdu spedzilem z dala od komputera, w podrozy. Ale zdjec i krotkich relacji bedzie jeszcze troche. Znajac zycie, blog ten bedzie uzupelniany jeszcze po powrocie do kraju.
Zdjecia beda. Ale jakie?
Twój wyjazd 'w Meksyk' dziwnym trafem zbiegl sie z glosna akcja odbicia wiezniow w Zacatecas... Hmmm....
OdpowiedzUsuńWidzę, że bloger zupełnie nie rozumie sensu prowadzenia bloga i ma zupełnie fatalną organizację czasu na wyjeździe! xp xp xp
OdpowiedzUsuń