wtorek, 16 czerwca 2009

Dalsze aktualizacje

Planuję zamieścić tu kompletną relację/fotorelację i przemyślenia związane z podróżą. Tak więc pomimo mojego powrotu, dziać się tu będzie jeszcze co nieco. Jednakże zważywszy na ogólny zapieprz i brak czasu, zmuszony jestem odkładać kolejne aktualizacje.

Cierpliwości.

poniedziałek, 25 maja 2009

LUCHA LIBRE - FOTY!!!

Zgodnie z zapowiedzia, wrzucam zdjecia z piatkowego spotkania.
Jako ze wklejanie ich do bloga jest nudne i czasochlonne, zamieszczam link do galerii.

Enjoy!

http://picasaweb.google.com/michal.gniot/LUCHALIBRE

sobota, 23 maja 2009

LUCHA LIBRE!

Bylem.
Dostalem akredytacje foto.
Niestety, ze wzgledu na wyjatkowo wazna walke, moglem fotografowac jedynie z lozy prasowej.
Podejrzewam, ze za jakies 10h pojawi sie tu obszerniejsza relacja (ruiny zostawiam na pozniej).


piątek, 22 maja 2009

Znow w Mexico City

Wrocilem do stolicy.
EDIT: "powrot do stolicy" zostal przez niektorych mylnie zinterpretiowany. Chodzi o Mexico City, a nie Warschau.
Wrazen cala masa, zdjec jeszcze wiecej.
Troche dziwnie wyszlo z tym blogiem - w zasadzie polowe wyjazdu spedzilem z dala od komputera, w podrozy. Ale zdjec i krotkich relacji bedzie jeszcze troche. Znajac zycie, blog ten bedzie uzupelniany jeszcze po powrocie do kraju.

Zdjecia beda. Ale jakie?

wtorek, 12 maja 2009

Wyprawa

Dzis wyjezdzam do Chiapas i Veracruz, tak wiec w ciagu najblizszego tygodnia jakiekolwiek wpisy sa malo prawdopodobne.

Templo Mayor

W samym Mexico City pozostalosci po Tenochtitlan, dawnej stolicy imperium Aztekow, zachowalo sie niewiele. W centrum miasta, obok katedry i Placu Konstytucji, znajduja sie ruiny Wielkiej Swiatyni. Podobnie jak cale Tenochtitlan, swiatynia zostala zdemontowana przez Hiszpanow (ciekawostka - w miescie od czasu do czasu mozna wypatrzyc rzezbione kamienie ze swiatyn, wkomponowane w kolonialne budowle. Pelen recykling...). Miejscem tym archeologowie zainteresowali sie dopiero na poczatku XXgo wieku. Obecnie, pozostalosci nie imponuja rozmiarami, ich stan rowniez nie rzuca na kolana. W pobliskim budynku utworzono muzeum, gdzie trafily co ciekawsze okazy wykopane z ruin swiatyni. Zbudowano tam rowniez makiety, ktore w pewnym stopniu pozwalaja sobie uswiadomic, co rozpieprzyli Konkwistadorzy. Akcent epidemiologiczny - do w muzeum noszenie masek bylo obowiazkowe.

Pozostalosci po swiatyni

Zona archeologica
Makieta Swiatyni, widoczne kolejne warstwy
Fragment Sciany Czaszek

Dysk wykopany w 1978 roku, wersja kolorowa

Ofiary #1
Ofiary #2

Garnek z wizerunkiem Tlaloca
Czaszka ofiary w roli ozdobnika
Pez puerco - "ryba swinia" - czyzby kolejny podejrzany?

sobota, 9 maja 2009

Teōtīhuacān

Viva la influenza!!!

Za sprawą świńskiej grypy miałem okazję zwiedzić Teotihuacan w godnych warunkach. W miejscu, w którym normalnie jest kupa stonki niczym na Krupówkach podczas świąt, nie było prawie nikogo. INAH udostępnił to miejsce do zwiedzania zaledwie przedwczoraj. Na jednego handlarza przypadało ok. 0,5 turysty. Nic tylko napawać się prekolumbijskim dorobkiem kulturowym.
Piramidy, widok z Cytadeli
Los Mexicanos w pocie czoła budują nowe ruiny.
Piramidy, po raz kolejny
Wężowe ryje na piramidzie Quetzalcoatla
Szczyt Piramidy Słońca, ubogi w biomasę
Wykopki trwają
Drut kolczasty zachęca do zwiedzania
Piramida Słońca
Piramida Księżyca, widok z Piramidy Słońca
Droga Umarłych, wybitnie wyludniona. Nawet zombie przestraszyli się grypy.
Tak, to ja
To samo, w inszej perspektywie
...
Calzada de los Muertos
Klasyczne ujęcie z Piramidy Księżyca
No trabajo, no taco!
...
Donde estan los turistas?
Niestety, tak witało nas wiele potencjalnych atrakcji
Piramide del Sol, w ujęciu dosłownym
Masoni i narkotrafikanci. Gdzie zakaz wisi, tam Gniotowa polezie...
Ruiny duże i małe
Makieta vs rzeczywistość

piątek, 8 maja 2009

Mexicano en trabajo.

Przybylo dzis troche zdjec. Ale w ciagu najblizszych godzin nie bedzie mi sie chcialo ich obrabiac. Na swoje usprawiedliwienie zamieszcze dosc stereotypowy obrazek, przedstawiajacy Meksykanina w trakcie pracy.

czwartek, 7 maja 2009

Tepotzotlán

Tytuł tego bloga powoli się dezaktualizuje. Wszystko tutaj zaczyna wracać do normy. Coraz więcej ludzi na ulicach, w metrze. Wczoraj pojechałem na prowincję, gdzie w ogóle nie ma śladu całej tej paniki, życie toczy się normalnie (środki zapobiegawcze dotyczyły w zasadzie jedynie Dystryktu Federalnego, ze względu na zagęszczenie ludności). Od wczoraj wszystkie muzea na wolnym powietrzu zostały otwarte, ponadto stopniowo inne atrakcje turystyczne mają być otwierane. Całkowity powrót do normalności będzie miał miejsce prawdopodobnie po weekendzie.

Tepotzotlán - miejscowość na przedmieściach Mexico City, jakieś 45 km od centrum, tym samym nie więcej jak 15 od administracyjnej granicy miasta. W okolicy znajduje się największy akwedukt w Meksyku, wybudowany już przez Hiszpanów. Czas na zdjęcia.

Jedyny slad swinskiej grypy na prowincji.
Kazde miejsce jest dobre na ogloszenie.
Stylowe ogrodzenie na burzuazyjnym osiedlu.
Zadanie - policz samochody na parkingu...
Taqueria - wnetrze.