Celem tego bloga (a w zasadzie fotobloga) jest podzielenie się zdjęciami z jednego konkretnego wyjazdu. Wyjazdu do Meksyku. W sam środek świńskiego cyrku.
środa, 6 maja 2009
Mexico City - ludzie
Ludzie na ulicach zachowuja sie raczej normalnie, z ta roznica, ze jest ich malo. Kto mogl, wyjechal na plaze. Kogo nie stac - siedzi w domu. Wszak na miescie i tak za wiele zalatwic sie nie da. Zeby zlapac w kadr ludzi w maskach, musialem sie nieco nagimnastykowac. Tak wiec nie myslcie, ze to jakas reprezentacyjna grupa.
heh, koleś w masce na koniu jest niezły, konia też mógł zamaskować, skoro wirus przeskoczył z prosiaków na ludzi to i koń nie powinien czuć się bezpieczny!
czyli nie najgorzej tam, paniki nie widac
OdpowiedzUsuńa u nas juz jedna przywiozla swinke ;)moze ty bedziesz drugi ;)
pozdry
p.s
masz tam jakis znajomych?!
Kurde... same spaślaki, nie licząc biednych. Wot, kolonia hameryki :)
OdpowiedzUsuńheh, koleś w masce na koniu jest niezły, konia też mógł zamaskować, skoro wirus przeskoczył z prosiaków na ludzi to i koń nie powinien czuć się bezpieczny!
OdpowiedzUsuń